Jak to jesteś zmęczona?

Ja to musiałam skrobać marchewkę, rozgniatać ziemniaczki i gotować zupki sama! Sama sprzątałam cały dom, zawsze miałam posprzątane – o, to bardzo ważne przy dziecku! Pieluchy tetrowe tylko były, trzeba było je prać, gotować, prasować – wiesz ile z tym pracy było? A to musiało być przecież zrobione, zawsze poprane miałam, a przecież na tarce się kiedyś prało! A Ty to przecież masz pampersy, słoiczki, robota odkurzającego, pralkę elektryczną. Oj, o wiele łatwiej masz, nie to co ja kiedyś!

Znasz to?

Ani to wspierające, ani motywujące. Przywołuje przekonania o tym, że sobie nie radzisz, robisz coś źle. A w zasadzie, to że bardzo mało robisz i nie masz w ogóle prawa być zmęczona. Deprecjonuje Ciebie i Twój trud, jaki codziennie wkładasz w ogarnięcie całej złożonej rzeczywistości.

Obie wiemy jak jest i jak wygląda Twój dzień, ilość Twojej pracy i zadań.

Ale to czasem nie wystarczy by nie zgubić rezonu. Potrzebne są także wspierające i doceniające Cię osoby w Twoim otoczeniu. Sieć wsparcia, która nie podda pod wątpliwość co robisz, ile robisz i dlaczego właśnie tak.

Jak więc o siebie w tym zadbać?

Pomyśl kto jest dla Ciebie prawdziwym oparciem. Kto dobrze Cię zna, wie jak wygląda Twoja codzienność, kto Cię docenia. Wypisz sobie takie osoby na kartce – to Twoja osobista sieć wsparcia. I nawet jeśli dotąd tak tego nie postrzegałaś – to Twój ogromny zasób i „zaplecze”.

A co z komentującymi? Zawsze, w każdej sytuacji, warto rozważyć rozmowę. Opowiedzenie jak się czujesz gdy coś takiego słyszysz, może nawet dopytanie czy rzeczywiście tak ta osoba widzi Twój wkład w opiekę nad dzieckiem? Zaznacz, że to, co słyszysz w żaden sposób Cię nie wspiera.
Jeśli jednak to nie przyniesie efektu – zadbaj o siebie, o swoje dobro. Rozluźnij kontakty z takimi osobami, ogranicz liczbę rozmów. Pamiętaj jednak, że nie jest to rozwiązanie długofalowe – nie rozwiąże problemu u jego źródła, nie zwróci uwagi tej osobie na Twoje odczucia, nie skłoni do refleksji.

Możliwości jest kilka – na pewno sama czujesz, co może przynieść w Twojej sytuacji najlepsze rezultaty – idź za tym, co jest Ci najbliższe. Nie wyważaj drzwi otwartych na oścież, jak śpiewał Kazik. Bo o to tu przecież chodzi – aby rozwiązanie działało.

Dodaj komentarz